Akademik. Impreza.
11 piętro.
Duuużo alkoholu.Ubawione towarzystwo, właściwie to była typowo samcza
impreza, gdyż o żadnych niewiastach mowy nie było. Zresztą to ma akurat
najmniejsze znaczenie. Tak więc ubawione i rozluźnione alkoholem towarzystwo
postanowiło zrobić coś totalnie odjechanego. Znaleźli więc ochotnika (który
sam się zgłosił!) i postanowili wysłać go na Marsa I nie byłoby w tym nic
śmiesznego, gdyby nie to, iż imprezowicze wpakowali delikwenta do pudła,
podpisali je tekstem "MISJA NA MARSA" i ... wyrzucili przez okno.Z tego
właśnie, wyżej wspomnianego, 11 piętra.
Historia z początku zabawna, zamieniła się w koszmar.Chłopak
oczywiście zginął na miejscu. Zaniepokojeni ludzie, widząc szczątki ciała w
kałuży krwi, zadzwonili na policję. Ta, powiązując fakty i idąc za głosami
nadal odbywającej się imprezy, skierowała się do odpowiedniego pokoju. I co
zastali?
Otóż drugie pudełko. Na którym widniał napis "MISJA RATUNKOWA".
Gdy policjanci otworzyli pudełko i zapytali, co tu się dzieje,
usłyszeli: właśnie mieliśmy zamiar wysłać misję ratunkową. Bo straciliśmy
kontakt radiowy z poprzednikiem".
A z pudełka wyszedł kolejny student...
_________________ Pozdrawiam,
Prawie Inżynier:>
Piotr "Gamsiu" Kołodziejczyk
o matko to same jakieś drastyczne, a miało być optymstycznie (chyba, że tak ku przestrodze..) tak to bywa jak ktoś przesadza z ilością, albo i jakością teo co się chlapnie:P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum